Stanisław Adam’s Weblog

Just another WordPress.com weblog

czy dziś ufacie PIS-owi

Skomentuj »

PostWysłany: Pią Mar 28, 2008 23:56

lereeeek napisał:


Uważam, że 90% powodów niedoreprezentowania PO w Rozmowach nieodokończonych (bo właściwie tylko tę audycję, a nawet tylko niektóre z tych rozmów zahaczają o politykę*/) tkwi po stronie PO.

Politykom PO po prostu nie odpowiada konwencja tych audycji – konieczność spokojnego, przez 2-3 godziny mówienia do rzeczy i na temat. Łatwiej i bepieczniej im twierdzić, że są dyskryminowani, a RM reprezentuje jedną opcję.

Lepiej się czują w jakichś Szkłach kontaktowych lub Kropkach nad “i”. Tam można rzucać złotymi myślami od sasa do lasa, zakrzyczeć oponenta. W razie czego ktoś wspomoże (np. prowadzący audycję), zmieni temat, zagłuszy przeciwnika etc.

W RNd tego się nie da. Każda słabość wylezie na wierzch.
Poza tym, nie bardzo jest kogo zaprosić. Palikota? Niesiołowskiego? Tuska? Schetynę? Chlebowskiego? Komorowskiego? A co oni mają do powiedzenia ciekawego? Hasła?

Pamietam, gdy ostatnio zaproszono Niesiołowskiego. Wstyd. Co prowadzący ma w takiej sytuacji zrobić? Wyłączyć wizję i fonię? To by dopiero był wrzask w wolnych mediach.

Ja jestem przekonany, że prowadzący RM bardzo chętnie widzieliby “tę drugą stronę” – byłoby w kogo strzelać Suszę zęby.

Problem w tym, że ta druga strona boi się tej konforontacji. Weźmy przykład Traktatu Lizbońskiego. Przyszedłby do RM np. Andrzejewski, Łopuszański czy Jackowski. Kogo by niby miała przysłać PO z argumentami a nie komunałami typu “Europa się śmieje“?
Co niby interesującego mogliby powiedzieć, skoro nawet przez trzy miesiące od podpisania Traktatu nie zadbali o to by się z jego treścią zapoznać, nie zadbali by skopmpilować “tekst ujednolicony/jednolity” zmienianych TL traktatów?

Sam sobie odpowiedz.
Pozdrawiam.

*/ Gross RNd w RM/TVTrwam poświęcone są sprawom strikte religijnym i etycznym lub ściśle z takimi związanym jak wczorajsza. Pozostałe historii Polski – tej nieznanej, omijanej przez media mainstreamowe, gospodarce itd. Te tzw. “polityczne” to zupełny margines. Można sprawdzić na stronie RM. Oczywiście sprawy się zazębiają, na “politykę” trzeba patrzeć z punktu widzenia wiary, a “nie-polityka” niestety ma w naszych polskich warunkach konotacje “polityczne”, bo takie mamy dziedzictwo z przeszłości. 
 

Written by stanislawadam

Marzec 28, 2008 @ 11:56 pm

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.